PGNiG Superliga kobiet  
PGNiG Superliga mężczyzn  
Mistrzostwa Europy Mężczyzn  
Mistrzostwa Świata Mężczyzn  
Mistrzostwa Świata Kobiet  
  
2010-05-10
PIŁKA RĘCZNA:PGNiG Superliga mężczyzn
Sensacja w ekstraklasie szczypiornistów: MMTS Kwidzyn w finale MP!

Piąty mecz półfinałowy piłkarzy ręcznych: Wisła Płock - MMTS Kwidzyn 25:26 (7:10). Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 2-3 i nieoczekiwanie awans do finału wywalczył MMTS Kwidzyn!

Wisła: Marcin Wichary, Morten Seier - Arkadiusz Miszka 2, Adam Wiśniewski 1, Zbigniew Kwiatkowski, Bartosz Wuszter, Dmitri Kuzelev 3, Vegard Samdahl 11, Rafał Kuptel, Michał Zołoteńko 3, Adam Twardo 3, Tomasz Paluch, Sebastian Rumniak 2.

MMTS: Artur Gawlik, Sebastian Suchowicz - Jacek Wardziński 3, Łukasz Cieślak, Patryk Rombel 4, Michał Peret, Tomasz Witaszak 1, Robert Orzechowski 2, Maciej Mroczkowski 3, Dzmitri Marhun 5, Michał Adamuszek 5, Michał Waszkiewicz 2, Mateusz Seroka 1.

Po czwartym półfinałowym meczu trener MMTS-u Zbigniew Markuszewski powiedział, że Wisła musi wygrać, a oni mogą. Jak się okazało, kwidzynianie uwierzyli, że mogą wejść do finału, bo dzięki swojemu znakomitemu bramkarzowi Sebastianowi Suchowiczowi, poradzą sobie z Wisłą. Wbrew oczekiwaniom, to goście byli zespołem atakującym, celniej rzucającym, który nie zamierzał tanio sprzedać skory. Tymczasem Wisła, w pierwszej połowie grała tak, jakby pogodziła się z porażką i z tym, że nie będzie grać w finale o złoty medal.

Początek był nerwowy, po 10 min. MMTS prowadził 3:2, by powoli, mozolnie powiększać przewagę. W 17 min. goście prowadzili 6:4, by w 24 min. doprowadzić do wyniku 5:9. Co gorsza, po przerwie, rywale Wisły nadal spisywali się skuteczniej i w 33 min. mieli już 5-bramkową przewagę (7:12).

W 36 min. po drobnej przepychance, trzecią karę dostał jeden z podstawowych zawodników Kwidzyna Michał Peret, co było niewątpliwie ogromnym osłabieniem zespołu gości. Na dodatek w Wiśle "obudził" się Vegard Samdahl, który wziął na siebie ciężar gry. I efekt był natychmiastowy. Z Wyniku 8:13 w 35 min., w 40 min. było 12:14 i odżyły nadzieje płockich kibiców na korzystny rezultat. Między 38, a 47 min. Samdahl trafił sześć razy z rzędu do kwidzyńskiej bramki.

W 48 min. goście prowadzili 21:17, a po dobrym okresie gry, Wisła zdołała zmniejszyć rozmiary porażki do dwóch goli, w 59 min. nawet do wyniku 24:25. Za chwilę jednak Jacek Wardziński rzucił bramkę z karnego i już było wiadomo, że w 30 sekund Nafciarze nie rzucą dwóch goli, by doprowadzić do remisu. Stało się jasne, że MMTS Kwidzyn odniósł historyczny sukces, awansował do finałów, w którym spotka się z VIVE Kielce. Wiśle pozostało spotkanie o brązowy medal.

Po meczu Zbigniew Markuszewski nie potrafił ukryć swojej ogromnej radości. W końcu to jego zespół budowany konsekwentnie od lat, wygrał w półfinale z "dream teamem", który miał bez problemu nawiązać walkę z VIVE. Niestety to się nie udało i płocczanie mogą mówić o najgorszym od lat sezonie.

Długo cieszył się trener Markuszewski wraz z zespołem i kibicami, których spora grupa przyjechała do Płocka. Zupełnie inaczej reagowali miejscowi kibice, z których wielu ochrona musiała wyprowadzić z hali po tym, jak wyrażali swoją niechęć pod adresem włodarzy płockiego klubu. (źródło: PAP)




Strona główna