 |
|
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
 |
 |
| |
| PIŁKA NOŻNA |
|
|
 | Biografia |
|
On jest jak rekin. Jeśli strzeli gola, poczuje krew, to tak się w tym rozsmakuje, że już wszystko będzie mu przychodziło z łatwością. A pozostałym też się będzie łatwiej grało, jeśli "Żuraw" zaskoczy - powiedział Marcin Żewłakow "SuperExpressowi" na dwa dni przed Mundialem. I cała Polska na to liczyła, bo Maciej Żurawski uważany był za gwiazdę nr 1 naszej reprezentacji. Która miała spisać się dużo lepiej... Gdyby trzymać się słów "Żewłaka" winę za kiepski występ biało-czerwonych można zrzucić na Żurawskiego - bo gola nie strzelił, nie "rozsmakował się w tym" i pozostałym nie udało się dobrze grać... Maciej Żurawski(182 cm, 76 kg) - poznaniak z urodzenia (12. września 1976 r.) i piłkarskiego ukształtowania. Poza piłkarskimi znawcami większości kibiców kojarzy się przede wszystkim z krakowską Wisłą i Celtikiem, a przecież jest wychowankiem poznańskiej Warty, a do 2000 r. grał w Lechu Poznań! Faktem natomiast jest, że jego gwiazda rozbłysła właśnie po wyjeździe z grodu nad Wartą. I byliśmy głęboko przekonani, że świecić będzie jeszcze mocniej, a najbardziej wyraziście właśnie podczas Mundialu, może nawet w postaci korony króla strzelców tych mistrzostw. Niestety - nie ma korony; nie ma mundialowej bramki; a grał po prostu kiepsko.
W Warcie - klubie z pięknymi tradycjami, ale bardzo dawnymi - grał przez 5 lat. To była głównie druga i trzecia liga - w ekstraklasie pojawił się na krótko, bo Warta spadła do II ligi. Zdążył jednak zadebiutować w ekstraklasie - 31. lipca 1994 r. w meczu z Widzewem, przegranym 0:4...
Na pierwszą bramkę w ekstraklasie musiał czekać prawie 4 lata i zdobył ją 29. marca 1998 r., trzy tygodnie po debiucie w barwach "Kolejorza" (w meczu z Górnikiem Zabrze, 2:2). W tym klubie rozegrał 56 meczów, strzelił 19 goli. Również w 1998 r. zadebiutował w reprezentacji Polski - w towarzyskim meczu ze Słowacją w Bratysławie 10. listopada (3:1).
W Lechu stworzył znakomity duet z Piotrem Reissem i za ich zasługą nieoczekiwanie klub z Bułgarskiej stał się czołowym klubem ekstraklasy. Gdy Reiss odszedł partnerem "Żurawia" został przybyły z Elany Toruń Jarosław Maćkiewicz. Żurawski nadal znakomicie strzelał i często asystował przy bramkach kolegów.
Z Lecha za 2 miliony niemieckich marek trafił do Wisły Kraków, w której akurat działo się kiepsko - pod odejściu trenera Franciszka Smudy. I cały ten pierwszy sezon (debiutował w barwach "Białej Gwiazdy" 2. października 2000 r. w meczu z ŁKS-em; podobnie jak Kamil Kosowski) nie był dla Żurawskiego udany, na pierwszą bramkę czekał aż do marca; w sezonie zdobył ich zaledwie 6, a gwiazdą klubu był wtedy Tomasz Frankowski.
Uznanie krakowskich kibiców zdobył w następnym sezonie - Wisła odzyskała mistrzostwo Polski, zdobyła Puchar Ligi, dobrze spisywała się w Pucharze UEFA - wyeliminowała Real Saragossa. Wszystko to przy istotnym wkładzie Żurawskiego, który jednak nie grywał z przodu i zdobył tylko 8 bramek.
Na stałe w ataku pojawił się w kolejnym sezonie i tak narodził się słynny duet z Frankowskim. W sezonie 2001/2002 strzelił dla Wisły 31 bramek - w lidze 21 i został królem strzelców ekstraklasy. Stał się "etatowym" zawodnikiem reprezentacji, w której w tamtym sezonie strzelił 3 bramki. Pojechał na nieudane dla kadry MŚ w Korei, gdzie na domiar złego nie strzelił karnego (w meczu z USA). Dużo lepiej szło mu potem w klubie, gdzie regularnie trafiał do bramki (w kolejnych sezonach 22, 20, 24 gole). Jesienią 2002 r. w Pucharze UEFA Wisła wyeliminowała Parmę i Schalke 04, a "Żuraw" strzelił w tych meczach 5 bramek.
Łącznie dla Wisły zdobył 101 bramek w 153 ligowych meczach. W polskiej ekstraklasie zaliczył 230 meczów i 120 bramek. Z tym dorobkiem jesienią 2005 r. trafił do Celticu Glasgow, w którym początkowo borykał się z kontuzjami. Mimo to zdążył rozegrać w zielono-białych barwach 30 spotkań, zdobył 20 bramek i ma znaczny udział w zdobyciu przez "The Bhoys" mistrzostwa oraz Pucharu Szkocji. Zaskarbił też sobie uznanie kibiców tego klubu, którzy nadali mu przydomek "Magic" (Czarodziej) i jest porównywany do słynnego gracza z Celtic Park - Henrika Larssona.
W reprezentacji Polski do dnia rozpoczęcia Mundialu rozegrał 50 meczów (jubileusz w meczu z Chorwacją 3.06) i strzelił 15 goli. Według najbardziej renomowanej firmy bukmacherskiej Williama Hilla to "Żuraw" miał być najlepszym strzelcem w polskiej ekipie na Mundialu... We wrześniu skończy 30 lat - to jeszcze nie czas na piłkarską emeryturę. Ma kontrakt w Celtiku, liczą w Glasgow na skuteczność "Magica w Lidze Mistrzów i szkockiej ekstraklasie, a my wierzymy, że 54. i kolejne występy w naszej reprezentacji pozwolą zatrzeć znakomitemu piłkarzowi marce wrażenie po Mundialu. Dobrą po temu okazją będzie doprowadzenie polskiej drużyny do udziału w finałach Misztrostw Europy - wkrótce zaczynają się eliminacje...
|
|
 |
 |
|
 |
 |
 |
|
 |
 |
 |
|
 |