 |
| 2010-03-07 |
| BOKS:BOKS, GALE BOKSERSKIE |
 | Milion dolarów w puli czerwcowej gali z Krzysztofem Włodarczykiem! |
Już niebawem, najprawdopodobniej 5 czerwca w Warszawie, dojdzie do pierwszego w historii boksu zawodowego nad Wisłą pojedynku o pas mistrza świata prestiżowej organizacji WBC. Zmierzą się w nim rywalizujący w kategorii junior ciężkiej Krzysztof "Diablo" Włodarczyk i Włoch Giacobbe Fragomeni.
Według wyliczeń promotora polskiego pięściarza - Andrzeja Wasilewskiego - budżet mistrzowskiej gali wyniesie ponad milion dolarów, z czego 616 tysięcy podzielą między siebie główni aktorzy imprezy.
"Takiego budżetu nie miała chyba do tej pory w Polsce żadna impreza związana nie tylko z boksem, ale i ze sportami walki w ogóle." - mówi w wywiadzie dla bokser.org szef grupy KnockOut Promotions.
- Za niespełna trzy miesiące polscy kibice będą mieli okazję zobaczyć na żywo trzecią w historii boksu zawodowego walkę o tytuł mistrza świata. O prawo do organizacji gali grupa KnockOut Promotions rywalizowała w przetargu z Włochami z OPI2000. Wykładając na stół 616 tysięcy, wygraliście zdecydowanie. To duży sukces. Andrzej Wasilewski: Rzeczywiście to wielki sukces z punktu widzenia promotorskiego, bo walka o prestiżowy pas WBC w Polsce to wydarzenie bez wątpienia historyczne dla polskiego sportu - to naprawdę piękna i miła rzecz dla kibiców boksu i ludzi z pięściarskiego środowiska. Na pewno trochę mniej miły jest fakt, że teraz musimy znaleźć grubo ponad milion dolarów na organizację mistrzowskiej gali - nie ukrywam, że bardzo liczymy tu na pomoc sponsorów i przychylne stanowisko stacji telewizyjnej, czyli Polsatu. Warto podkreślić, że takiego budżetu nie miała chyba do tej pory żadna impreza związana nie tylko z boksem, ale i ze sportami walki w ogóle - zgromadzenie potrzebnych pieniędzy będzie zadaniem bardzo trudnym, ale nie wątpimy, że uda się nam je zrealizować. Gra na pewno była warta świeczki, bo bardzo obawialiśmy się różnych kwestii pozasportowych, które mogłyby wpłynąć na wynik walki, a zwłaszcza włoskiego lekarza ringowego. Dlatego w przetargu na walkę razem z moim partnerem z KnockOut Promotions Piotrem Wernerem byliśmy bardzo zdeterminowani i licytowaliśmy bardzo wysoko - 616 tysięcy dolarów na polskie warunki i polski rynek bokserski to suma przeogromna.
- Skąd kwota miliona dolarów, o której Pan wspomina? AW: 616 tysięcy dolarów z przetargu to tylko wypłaty dla zawodników walki wieczoru mistrzowskiej gali. Do tego dochodzi wiele innych kosztów. Tylko opłaty na rzecz federacji WBC to w tym przypadku będzie dodatkowo około 100 tysięcy dolarów. Szacujemy, że ogółem cała impreza kosztować będzie w przybliżeniu 1,1 miliona. Suma olbrzymia, ale nie chcieliśmy ryzykować walki we Włoszech. Obawialiśmy się, że składając niższą ofertę, możemy przegrać - dlatego "pojechaliśmy" bardzo, bardzo wysoko.
Cały wywiad - na stronie bokser.org
|
 |