Będzie powtórka "Rumble in the Jungle"? King marzy o powrocie na ring... Tysona

Don King, promotor mistrza świata Bermane'a Stiverne'a zapowiada, że walka z Deontayem Wilderem będzie powtórką legendarnego starcia z Muhammada Alego z Georgem Foremanem z 1974 roku. Czy Ameryka doczeka się nowego mistrza? Czy King spełni później jeszcze inne marzenie - o powrocie na ring Mike'a Tysona? Transmisja walki z Las Vegas już jutro w Polsacie Sport.
W październiku 1974 rokau w stolicy Zairu, Kinszasie, po nieprawdopodobnej wojnie pięściarskiej Ali odzyskał tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Znokautował Foremana w 8. rundzie. Rok później - czyli 40 lat temu - stoczył trzecią i ostatnią walkę z Joe Frazierem. Na Filipinach w pojedynku ogłoszonym "Thrilla in Manila" odniósł 49. zwycięstwo - po 14 rundach Frazier nie wyszedl do ostatniego starcia. Został poddany przez trenera.
Wyszliśmy do tego pojedynku jako mistrzowie. Zakończyliśmy - jako starzy ludzie. Nigdy nie byłem tak blisko śmierci w ringu jak wtedy - przyznał później Ali.
Ali, Frazier i Foreman sprawili, że amerykański boks był u szczytu. Legendarni pięściarze, legendarne walki...
Czy teraz możemy liczyć, że nadchodzi nowa era amerykańskiej wagi ciężkiej, która od lat staczała się na "dno". Lamon Brewster, Chris Byrd, John Ruiz, Hasim Rahman czy shannon Briggs to byli mistrzowie świata ostatnich lat, którzy nie mieli szans przejść do legendy i zelektryzować pięściarski świat. Wilder chce to zmienić. Jest pewny, że odbierza pas WBC pochodzącemu z Haiti Stiverne'owi. Mówi podobnie jak Ali. Już jest mistrzem tzw. "trash talking"
Wilder to nie tylko wspaniały pięściarz ale i świetny mówca, ale Bermane da mu lekcję. Wilder będzie mógł spróbować zdobyć pas później - mówi promotor Stiverne'a Don King.
Stiverne to tylko turysta z pasem. wyśle tego Haitańczyka na permanentne wakacje. To nie żarty. Mój czas nadchodzi. Muhammad Ali powiedział kiedyś "zaszokowałem świat". Teraz ja zrobię to samo - mówi Wilder.
Po tej walce nigdy więcej nie usłyszycie o "Brązowym Bombowcu". Ja nie jestem kierowcą taksówki, nie padnę po jednym "cudownym" ciosie. Twój rekord się nie zmieni - skończysz walkę na 4. rundzie - zapowiada Stiverne.
Dla mnie nie ma problemu - jesli chcesz, możemy wrócić do 15-rundowych pojedynków. Jestem gotowy - odpowiedział Wilder.
Wilder jest pewny swego jeszcze z jednego powodu - swojego największego, najcudowniejszego fana na świecie - 9-letniej córeczki, która urodziła się z rozszczepem kręgosłupa.
Inspirujemy siebie nawzajem każdego dnia. Gdy miała roczek, obiecałem jej, że będę mistrzem świata. Wiem, że to się spełni. Jeśli ona była w stanie przejść przez te wszystkie zabiegi, operacje, ja też dam radę przejść drogę do mistrzostwa. Wrócę do domu jako dumny ojciec, który spełnił obietnice daną dziecku. Zamierzam pokazać jej, co zdobyłem. Nie zawiodę jej.
Wyciągnąć na ring... Tysona
Don King zaskoczył na konferencji prasowej swoimi planami na przysżłość.
Gdy Berman znokautuje już artystę nokautów Wildera, zmierzam zadzwonić do Mike'a Tysona. Chcę się dowiedzieć, czy możemy dokonać tego samego, co zrobił George Foreman. Tyson ma... chyba 48 lat. Nic o tym planie jeszcze nie wie, ale mówię wam o tym tylko tak w razie czego - oświwadczył Don King.
Foreman wrócił z 10-letniej pięściarskiej emerytury w 1994, pokonał Michaela Moorera i zdobył tytuł mistrza świata IBF.
Tyson ostatni raz walczył w czerwcu 2005 roku. Przegrał z Kevinem McBridem. Nie miał sił do boksu i nie wydaje sie, by miał ochotę znowu wychodzić do ringu. King ma jednak swój szalony plan zestawienia Stiverne'a z "byłą już Bestią"
Jeśli Stiverne wygra, to dlaczego nie? Tyson mógłby zarobić kilka milionów dolarów. A jesli Tyson wygra...? możecie sobie to wyobrazić? - mówi 83-letni promotor.
Don King cały czas w formie...
Transmisja gali z Las Vegas w nocy z sobotę na niedzielę o godz. 04:00 w Polsacie Sport.
Komentarze