Rajd Meksyku: czas na szutry

Moto
Rajd Meksyku: czas na szutry
fot. WRC/Polsat Sport
W Rajdzie Meksyku lata się wysoko.

Ze skutych lodem i śniegiem odcinków specjalnych w Szwecji, zespoły WRC przenoszą się na szutrowe trasy Meksyku. Na takiej nawierzchni najlepsi kierowcy rajdowi świata ścigać się będą aż do sierpnia, bowiem dopiero wtedy czeka ich asfaltowy Rajd Niemiec. Trzeba zatem jak najszybciej odnaleźć szybki i dobry rytm jazdy.

Startujący czterokrotnie w Rajdzie Meksyku Michał Kościuszko jest zdania, że eliminacja w południowej Ameryce jest jedną z przyjemniejszych w całym kalendarzu rajdowych mistrzostw świata:

Jazda sprawia kierowcom dużo frajdy. Nawierzchnia jest w miarę równa i nie trzeba tak bardzo obawiać się dużych kamieni czy też głębokich kolein. Można się koncentrować na fajnej jeździe - opowiada.


Będzie bardzo wysoko


Pierwsza eliminacja szutrowa tego roku jest też bardzo wyjątkowa. Podczas rajdów w Europie najwyższa osiągana wysokość przez samochody WRC to 1608 m n.p.m., na odcinku „La Bollène-Vésubie–Sospel“ w Rajdzie Monte Carlo.


Natomiast w Meksyku jest zupełnie inaczej. Najniższy punkt rajdu to dokładnie 1800 metrów n.p.m. a najwyższy to aż 2752m n.p.m. na odcinku "El Chocolate" . Utrata mocy silnika na takich wysokościach może sięgać aż 30% procent a kierowcy często mogą mieć wrażenie, że samochód się popsuł. Praca na wysokościach sprawia problem nie tylko maszynom. Dla organizmu ludzkiego ten rajd to także spory wysiłek, do którego trzeba się w odpowiedni sposób przygotować.

 

Nie dziwi więc absolutnie fakt, że Sebastian Ogier zamieścił ostatnio na Twitterze zdjęcie jak biega na nartach po górach. Kierowcy mówią, że wrażenie jest takie jakby podczas treningu oddychało się przez rurkę do nurkowania. Temperatura nie powinna aż tak bardzo doskwierać zawodnikom.  W León czyli mieście gdzie umiejscowiona będzie baza rajdu na termometrach zobaczymy maksymalnie 28 stopni Celsjusza.  


Faworyci z Wolfsburga


Głównym faworytem tego rajdu jest oczywiście Sebastien Ogier. Wydaje się, że wszelkie atuty leżą po stronie francuza - najlepszy obecnie samochód, dwa wygrane rajdy w tym sezonie oraz... miłość do Meksyku. Ogier nie tylko wygrał tu w 2013 i 2014 roku ale także debiutował na meksykańskich szutrach w 2008 roku w cyklu JWRC. Startował wtedy Citroenem C2 S1600. Michał Kościuszko, który miał wtedy szanse bezpośredniej rywalizacji z obecnym dwukrotnym Mistrzem Świata stanął na trzecim stopniu podium.


Pamiętam jak siedzieliśmy przed rajdem i zastanawialiśmy się kto ma jakie szanse. Nikt pod uwagę nie brał Ogiera bo mało kto go znał. Cóż... dosyć szybko wyprostował nam ramę i pokazał jaki drzemie w nim potencjał - mówi Kościuszko.


Sebastian w świetnym stylu rozpoczął  sezon 2015 i zamierza dokładnie w taki sam sposób kontynuować. - Dwa zwycięstwa dają mi dużo spokoju a presja wyniku jest zdecydowanie na innych kierowcach. Taka walka jak ta w Szwecji daje też niesamowitą ilość pewności siebie. Ostatnie lata pokazały, że dobrze się czuję na tych odcinkach. Zobaczymy jak będzie tym razem - dodaje Francuz.

 
Pozycja startowa atutem Kubicy i Szczepaniaka?


Robert Kubica i Maciek Szczepaniak już pod koniec zeszłego roku pokazywali, że ich tempo na luźnej nawierzchni znacznie się poprawiło i mogli wręcz nawiązywać walkę z czołówką. Bardzo dobra jazda na szutrze, świetnie spisujące się w tym sezonie ogumienie firmy Pirelli oraz odległa pozycja startowa mogą być dużym atutem polskiej ekipy. Rajd Meksyku jest tą eliminacją w kalendarzu, podczas której najbardziej widoczny jest efekt tak zwanego czyszczenia drogi. Warstwa delikatnego i luźnego szutru jest grubsza niż gdziekolwiek indziej a to oznacza, że każda kolejna ekipa na trasie będzie miała lepszą przyczepność. Robert tradycyjnie do startu podchodzi z dużym spokojem.


Odcinki są prawie w 100% identyczne jak te w zeszłym roku. Niestety nie udało mi się ich przejechać wszystkich. Szkoda bo w pierwszym dniu podróżowaliśmy naprawdę dobrym tempem. Dużą niewiadomą będą opony, aczkolwiek śpię spokojnie. Miejmy nadzieję, że czekają nas pozytywne rezultaty.


Rajd składa się z 21 odcinków specjalnych, wśród których znajduje się najdłuższa próba czasowa w całym kalendarzu - OS Guanajuatito o długości ponad 55 kilometrów. Walka w Szwecji pokazała najpiękniejsze oblicze rajdów. Przed ostatnim odcinkiem pierwszą trójkę dzieliło niespełna 5 sekund. W Meksyku może być podobnie.


PLAN TRANSMISJI W POLSACIE SPORT EXTRA


Piątek 06.03.15

9:00 - OS1 - odcinek uliczny Guanajuato - PREMIERA

 

Sobota 07.03.15

18:20 - skrót dnia
19:00 - OS El Brinco 1 (8,25km) - NA ŻYWO

 

Niedziela 08.03.15

18:20 - skrót dnia
19:00 - OS El Brinco 3 (Power Stage 12,55km) - NA ŻYWO


Poniedziałek 09.03.15

20:00 - skrót dnia
20:40 - podsumowanie rajdu

 
W piątek i sobotę do Andrzeja Borowczyka i Grzegorza Jędrzejewskiego dołączy czterokrotny rajdowy Mistrz Polski Kajetan Kajetanowicz. W niedzielę nasz komentatorski duet skorzysta z wiedzy i doświadczenia Michała Kościuszki, który w Meksyku startował aż cztery razy. 

Michał Stolfa, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze