P(i)ech Cracovii i fura szczęścia GKS-u

Cracovia była zespołem lepszym, jednak nie potrafiła zdobyć trzech punktów w meczu z GKS-em Bełchatów. Pasy długo prowadziły po golu Erika Jendriska i wydawało się, że jakoś dociągną jednobramkowe prowadzenie. Plan ten jednak legł w gruzach, bowiem w końcówce bohaterem bełchatowian został nie kto inny, jak Arkadiusz Piech. Gospodarzom zabrakło też szczęścia: poprzeczkę tuż przed końcowym gwizdkiem obił Deniss Rakels.
Gospodarze rozpoczęli jak z nut. Z prawej strony pola karnego wprost na głowę Erika Jendriska dośrodkował Deleu. Słowak strzałem głową nie dał szans Dariuszowi Treli. Pasy przez większość spotkania były zespołem lepszym i prowadziły grę, ale na ich nieszczęście GKS ma Arkadiusza Piecha, który na pięć minut przed końcem wyrównał stan meczu. Były napastnik Legii skierował piłkę do bramki gospodarzy, a ta jakimś cudem ocierając się o słupek wpadła do siatki.
Już w samej końcówce piłkę meczową zmarnował Deniss Rakels. Łotysz mocno uderzył ze skraju pola karnego, jednak trafił w poprzeczkę. GKS mimo kiepskiej postawy uratował punkcik przy ul. Kałuży. Oba zespoły w tabeli dzielą trzy punkty.
Cracovia Kraków - PGE GKS Bełchatów 1:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Erik Jendrisek (12-głową), 1:1 Arkadiusz Piech (86).
Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 5 209.
Cracovia Kraków: Krzysztof Pilarz - Deleu, Sreten Sretenovic, Piotr Polczak, Adam Marciniak - Deniss Rakels, Miroslav Covilo, Damian Dąbrowski (77. Mateusz Cetnarski), Bartosz Kapustka (59. Marcin Budziński), Erik Jendrisek (84. Krzysztof Nykiel) - Dariusz Zjawiński.
PGE GKS Bełchatów: Dariusz Trela - Adrian Basta (38. Błażej Telichowski), Paweł Baranowski, Damian Zbozień, Adam Mójta - Paweł Komołow (60. Maciej Małkowski), Damian Szymański, Patryk Rachwał, Sebastian Olszar (69. Bartosz Ślusarski), Michał Mak - Arkadiusz Piech.
Komentarze