Rafał Tataruch: Treść listu mi nie pasowała, ale dążę do tego, żeby wszystkie rzeczy były wyjaśnione

Czy nadchodzi przesilenie w politycznej wojnie w polskim sporcie? Na razie strony okopały się na swoich pozycjach i ostrzeliwują się oświadczeniami. Kiedy polityka przestanie być ważniejsza niż sport? - Treść listu mi nie pasowała, ale dążę do tego, żeby wszystkie rzeczy były wyjaśnione - Rafał Tataruch, prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego, nawiązując do listu części prezesów związków sportowych, w którym domagali się oni dymisji prezesa PKOl Radosława Piesiewicza.