Mecz wielkich sędziowskich błędów. Meksyk zasłużenie zwycięski

Po wczorajszym kontrowersyjnym meczu otwarcia, drugi dzień mundialowych zmagań przyniósł kolejne wzbudzające niesmak błędy arbitrów. Kolumbijski sędzia Wilmar Roldan nie uznał dwóch prawidłowo zdobytych bramek przez meksykańskiego zawodnika Giovaniego dos Santosa. W drugiej odsłonie zwycięskiego gola dla Meksyku zdobył Oribe Peralta.
Kapitanami obydwu drużyn są w przeszłości byli gracze FC Barcelony Rafael Marquez po stronie Meksyku, natomiast Samuel Eto'o jest liderem kameruńskiego zespołu. Obaj byli koledzy klubowi serdecznie przywitali się na środku boiska.
Błędy goniły błędy. Meksyk okradziony przez arbitra!
W pierwszym kwadransie Meksyk był zdecydowanie stroną dominującą. Zespół prowadzony przez Miguela Herrerę w 12. minucie zdołał trafić do siatki kameruńskiej bramki, ale arbiter z Kolumbii nie uznał prawidłowo zdobytego gola przez Giovaniego dos Santosa. Sześć minut później drużyna Volkera Finkego skierowała futbolówkę do bramki strzeżonej przez Guillermo Ochoa’e, ale tym razem sędzia prawidłowo nie uznał trafienia po tym jak na spalony znajdowało się dwóch kameruńskich graczy.
W 24. minucie w znakomitej sytuacji znalazł się Samuel Eto’o. Kapitan „Nieposkromionych Lwów” otrzymał precyzyjne podanie w pole karne od Benoita Assou-Ekotto, ale jego strzał był niecelny zahaczając po drodze słupek bramki. Po półgodzinie gry na stadionie zapanowała konsternacja. Sędzia Wilmar Roldan nie uznał trzeciego gola! Była to druga prawidłowo zdobyta bramka przez Meksyk. Ponownie były zawodnik m.in. FC Barcelony i Tottenhamu Giovanni dos Santos został skrzywdzony. Arbitrzy popełnili katastrofalne błędy krzywdząc dla ekipy prowadzonej przez Miguela Herrerę.
Do trzech razy sztuka. Peralta bohaterem
Na samym początku drugiej odsłony Oribe Peralte znalazł się w sytuacji sam na sam z Charlesem Itandje. Kameruński w dobrym stylu powstrzymał meksykańskiego gracza i uchronił swój zespół przed stratą gola. Po blisko godzinie gry Benoita Assou-Ekotto uderzył z rzutu wolnego, ale piłka po rykoszecie minimalnie minęła słupek bramki Meksyku.
Co się nie udało na początku drugiej połowy Oribe Peralcie, udało się kwadrans później. W 61. minucie 30-letni napastnik skutecznie dobił piłkę, którą odbił przed siebie Itandje po strzale dos Santosa. Strzelec zwycięskiego gola opuścił plac gry w 73. minucie, a w jego miejsce pojawił się Javier Hernandez. W ostatnim kwadransie meczu Meksyk nie potrafił w pełni kontrolować wydarzeń boiskowych. Trzy minuty przed upływem regulaminowego czasu gry akcję meczu przeprowadzili piłkarze Kamerunu, ale Francisco Rodriguez powstrzymał afrykańską ekipą i uratował swój zespół wybiciem piłki na aut.
Po meczu powiedzieli:
Miguel Herrera (trener reprezentacji Meksyku): Drużyna spisała się znakomicie, pracowała w trakcie całego meczu na zasłużone zwycięstwo. Nie straciliśmy też zimnej krwi w momencie, gdy nie uznano nam dwóch strzelonych goli. Nie wiem dlaczego sędzia odgwizdał w tych dwóch sytuacjach spalone, ale najważniejsze, że mamy trzy punkty. Lepszej sytuacji nie mogło być.
Oribe Peralta (strzelec bramki dla Meksyku): To zwycięstwo kosztowało nas bardzo dużo, ale teraz jesteśmy szczęśliwi. Dedykujemy ten triumf ludziom, którzy nas od samego początku wspierali i nigdy w nas nie zwątpili. Mogliśmy osiągnąć znacznie wyższe zwycięstwo, ale z różnych względów wynik jest bardzo skromny. Zresztą sami nie wykorzystaliśmy też paru sytuacji i właśnie nad naszą skutecznością musimy trochę popracować przed kolejnymi spotkaniami. To był bardzo ważny krok w kierunku awansu do kolejnej fazy turnieju.
Volker Finke (trener reprezentacji Kamerunu): Nie zaczęliśmy za dobrze. Z minuty na minutę było coraz lepiej i mieliśmy też nasze szanse. Szkoda, po prostu szkoda, że się nie udało.Meksyk - Kamerun 1:0 (0:0)
Bramka: Oribe Peralta 61'
Żółte kartki: Hector Moreno - Dany Nounkeu
Sędzia: Wilmar Roldan (Kolumbia). Widzów 37 500.
Meksyk: Guillermo Ochoa - Rafael Marquez, Francisco Rodriguez, Hector Moreno, Paul Aguilar - Miguel Layun, Jose Juan Vazquez, Andres Guardado (69. Marco Fabian), Hector Herrera (90+2. Carlos Salcido) - Giovani Dos Santos, Oribe Peralta (73. Javier Hernandez)
Kamerun: Charles Itandje - Cedric Djeugoue (46. Dany Nounkeu), Nicolas Nkoulou, Aurelien Chedjou, Benoit Assou-Ekotto - Stephane Mbia, Alex Song (79. Achille Webo), Enoh Eyong - Benjamin Moukandjo, Samuel Eto'o, Eric-Maxim Choupo Moting
Komentarze