Kiełbasa wyborcza Blattera: Cztery miejsca dla strefy CONCACAF

Prezydent FIFA Joseph Blatter podczas kongresu piłkarskiej konfederacji Ameryki Północnej, Środkowej i Karaibów (CONCACAF) w Nassau na Bahamach przyznał, że ten region powinien mieć automatycznie cztery miejsca w mistrzostwach świata.
- Jeśli w mundialu nadal będą występować 32 drużyny, to strefa CONCACAF powinna mieć czterech reprezentantów" - powiedział Szwajcar wzbudzając aplauz delegatów.
Obecnie automatycznie udział w MŚ zapewnione mają trzy ekipy z CONCACAF, a czwarta gra w barażu z przedstawicielem innego kontynentu. W ten sposób awans do ubiegłorocznego mundialu w Brazylii wywalczył Meksyk, który w dwumeczu okazał się lepszy od Nowej Zelandii.
W marcu presję na Blattera, który 29 maja stanie do wyborów i będzie się ubiegał o piątą kadencję w roli szefa FIFA, próbowała wywrzeć UEFA. Na kongresie w Wiedniu przedstawiciele federacji europejskich zdecydowali, że będą się domagać co najmniej 14 miejsc dla reprezentacji Starego Kontynentu w MŚ. Szwajcarski działacz szybko jednak wyraził swój sprzeciw, oceniając, że "świat nie kręci się wokół Europy".
Rywalami Blattera w wyborach będą były słynny portugalski piłkarz Luis Figo, kierujący związkiem piłkarskim w Holandii Michael van Praag oraz jordański książe Ali Bin Al Hussein.
Na ubiegłorocznych MŚ w Brazylii wystąpiło 13 europejskich reprezentacji, a poza tym sześć z Ameryki Południowej, w tym gospodarze, pięć z Afryki oraz po cztery z Azji i strefy CONCACAF. Losowanie grup eliminacji MŚ 2018 odbędzie się 25 lipca w Sankt Petersburgu.
Komentarze