Lider z wiceliderem, czyli Legia - Lech po raz czwarty

Po podziale punktów i wszystkich zespołów ekstraklasy na dwie grupy, piłkarze rozegrają pierwszą kolejkę rundy finałowej. Najciekawiej zapowiada się sobotnie spotkanie prowadzącej w tabeli Legii Warszawa z wiceliderem Lechem Poznań.
To będzie czwarte starcie obydwu zespołów w tym sezonie. W meczach ligowych mistrzowie Polski nie potrafili pokonać poznańskiej ekipy. W Warszawie padł remis 2:2, a w Poznaniu Lech wygrał 2:1. "Wojskowi" zrewanżowali się "Kolejorzowi" w minioną sobotę, kiedy to w finale Pucharu Polski na Stadionie Narodowym w Warszawie wygrali 2:1.
- W starciach między tymi zespołami decydują szczegóły. Moim zdaniem w sobotę właśnie te detale przeważą na korzyść obrońców tytułu, bo zespół prezentuje wyższą jakość. Jednak przede wszystkim mają bardziej doświadczonych graczy. Procentują występy w Lidze Europejskiej i reprezentacji Polski - powiedział wcześniej były trener m.in. Legii Dariusz Wdowczyk.
Po podziale punktów różnice punktowe zostały zniwelowane. Legia wciąż prowadzi (28 pkt), ale ma tylko punkt przewagi nad Lechem.
Również w sobotę Pogoń Szczecin podejmie Lechię Gdańsk. Oba zespoły mają po 21 punktów i zamykają tzw. grupę mistrzowską. Tuż nad nimi są Wisła Kraków i Górnik Zabrze (mają po 22 pkt), które zmierzą się w trzecim sobotnim spotkaniu.
W piątek natomiast Jagiellonia Białystok podejmie Śląsk Wrocław w czwartym spotkaniu w "grupie mistrzowskiej". 31. kolejkę ekstraklasy zainauguruje natomiast mecz Korony Kielce z Ruchem Chorzów, który ma zaledwie punkt przewagi na strefą spadkową.
Realne szanse na utrzymanie ma natomiast Zawisza Bydgoszcz, który przed startem rundy wiosennej skazywany był na spadek do pierwszej ligi. Ostatni zespół tabeli, który do bezpiecznego miejsca traci dwa punkty, w niedzielę zagra na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Na ławce trenerskiej gospodarzy po raz pierwszy w tym sezonie zasiądzie Dariusz Kubicki, który zastąpił zwolnionego Leszka Ojrzyńskiego.
W drugim niedzielnym spotkaniu PGE GKS Bełchatów, który zajmuje drugie miejsce spadkowe, zagra na wyjeździe z Cracovią. Kolejka zakończy się poniedziałkowym spotkaniem Piasta Gliwice z Górnikiem Łęczna.
Po trzydziestu kolejkach drużyny utworzyły dwie ośmiozespołowe grupy - mistrzowską i spadkową. Ich dotychczasowy dorobek został podzielony na pół, a w razie nieparzystej liczby zaokrąglony do góry.
Każdy z zespołów zagra jeszcze siedem meczów w swoich grupach - po jednym z każdym z rywali. Ekipy z miejsc 1-4 oraz 9-12 cztery razy wystąpią przed własną publicznością, natomiast zespoły z miejsc 5-8 oraz 13-16 - trzykrotnie. Taką formę rozgrywek po raz pierwszy zastosowano w poprzednim sezonie.
Zakończenie ekstraklasy zaplanowano na 5 i 7 czerwca.
Komentarze