Adamek: Molina nie zastraszył mnie wzrokiem
Tomasz Adamek i Michał Cieślak byli gośćmi Mateusza Borka w studiu po ważeniu Polsat Boxing Night. Obaj stwierdzili zgodnie, że nie ma sensu patrzeć rywalowi w oczy dłużej niż kilkanaście sekund. - Nie chodzi o patrzenie sobie w oczy godzinami - serce do walki trzeba pokazać w ringu - powiedział Adamek. Transmisja gali już dziś w PPV.
Mateusz Borek: Widziałem, że Eric Molina chciał dłużej popatrzeć Ci w oczy. Ty w zasadzie po piętnastu sekundach, podałeś mu rękę i odwróciłeś się w kierunku publiczności...
Tomasz Adamek: Nie zastraszysz mnie oczami (śmiech). Nie chodzi o patrzenie sobie w oczy godzinami - serce do walki trzeba pokazać jutro w ringu.
Palacios był energetyczny podczas ceremonii ważenia, on także nie chciał kończyć tego spojrzenia twarzą w twarz...
Michał Cieślak: Tak jak mówi Tomek - jutro trzeba wyjść do ringu, zrobić swoje. Sobota to będzie mój dzień!
Jakie będą główne założenia taktyczne na Palaciosa?
Cieślak: Zobaczycie na pewno odmienionego Cieślaka. Będę widział, jak układa mi się walka. Jeśli ułoży się po mojej myśli - to wygram ją przed czasem.
Tomek, wydaje się z perspektywy czasu, że to była słuszna koncepcja, że wśród sparinpartnerów znaleźli się pięściarze walczący w junior ciężkiej. Dzięki temu miałeś okazję przeboksować kilkadziesiąt rund z zawodnikami szybszymi niż typowi ciężcy...
Adamek: Całe szczęście, że ja też byłem w półciężkiej, to sobie poradziłem (śmiech). Żaden ciężki nie lubi sparować z mniejszymi, bo oni wyprzedzają go szybkością. Mi to nie przeszkadzało, a co więcej zmuszałem się do większej częstotliwości ciosów i cięższej pracy.
Co jeszcze powiedzieli Adamek i Cieślak po ważeniu? Zobaczcie w załączonym materiale wideo.
Zamów dostęp w PPV do gali Polsat Boxing Night: Adamek vs Molina - FINAL CALL!
Przejdź na Polsatsport.pl
Komentarze