EU LCS: Misfits pokonuje Roccat w trzech turach

Trzy bardzo dynamiczne i szybkie mecze – choć po pierwszym z nich wydawałoby się, że Misfits nie ma żadnych szans na zwycięstwo to w następnych dwóch meczach perfekcyjnie wykorzystali słabe strony rywali i udało im się ich pokonać.
Już sam początek pokazał, że drużyna Misfits nie jest jeszcze do końca zgrana – walki były chaotyczne, a niektóre zagrania zawodników wykluczały się nawzajem, co spowodowało że Roccat bez problemu kontrował coraz to kolejne zagrania przeciwnika.
Szczególnie odczuł to Maxlore – jego rotacje między górną a środkową aleją były za każdym razem kontrowane, dzięki czemu Pridestalker bez problemu zdobył razem ze swoim toplanerem pierwszą wieżę a potem – rotując na bota – smoka.
Chaos w drużynie Misfits spowodował, że gra cały czas szła pod dyktando rywali. Statystyki zabójstw 2 do 16 mówiły same za siebie – po 33 minutach Roccat zakończyło męczarnie przeciwnika.
Misfits wyciągnęło wnioski z poprzedniej gry i zdecydowanie popracowali nad organizacją swojej gry – wskazuje na to przede wszystkim kompozycja drużyny, dzięki której w perfekcyjny sposób skontrowali Roccat.
Już od początku presja nakładana na środek mapy przyniosła owoce – po 12 minutach gry PowerOfEvil miał już 5 zabójstw na swoim koncie i był potężnym utrapieniem dla rywali. Roccat zostało zepchnięte do defensywy i powoli zaczęli nieuchronnie oddawać grę, tracąc pierwsze wieże oraz smoka.
Maxlore zagrał zupełnie inną grę niż w poprzednim meczu – zdecydowanie przewodził swojej drużynie, a rotacje które inicjował pozwoliły wywierać drużynie jeszcze większą presję na przeciwnika, co poskutkowało utratą wszystkich wież przez Roccat już w 20 minucie, a dziewięć minut później było już po grze – szybko zrobiony Baron spowodował, że zakończenie gry było już tylko formalnością.
Kolejna gra była bardzo podobna do poprzedniej – Roccat zdecydowało się wziąć czempionów pod późniejszą fazę gry, co idealnie wykorzystał PowerOfEvil, na którego linię poświęcono maksimum uwagi – potem to on dyktował warunki gry rotując na górną i dolną aleję.
Powtórzył się ten sam schemat, gdzie Maxlore narzucał tempo Pridestalkerowi, który nijak mógł na to odpowiedzieć i przebić się przez Zaca wspieranego stale przez Shena i LeBlanc. Roccat znowu zostało zepchnięte do defensywy, co bardzo mocno się odbiło przy ich agresywnym picku na dżunglę w postaci Kha'Zixa.
Wszystkie smoki oraz pierwsze wieże stały się szybkim łupem Misfits – ponadto szybkie rotacje dzięki superumiejętnościom Shena i Tahm Kencha pozwoliły szybko nakładać presję w różnorakich częściach mapy co zaowocowało zrobieniem Barona już w 20 minucie, a tym razem Misfits udało się skończyć grę jeszcze szybciej, bo pięć minut później.
Dzięki wygranej 2-1 Misfits znajduje się na trzecim miejscu w tabeli i depcze po piętach G2 Esports mając ten sam stosunek zwycięstw, natomiast Roccat musi znaleźć remedium na swoje dotychczasowe problemy, gdyż zajmują przedostatnie miejsce w tabeli, tuż przed Ninjas in Pyjamas.
Przejdź na Polsatsport.pl