Stawiarski: To były fantastyczne emocje!
- Wielkie emocje towarzyszyły nam już od półfinałów. Szalony mecz Anwilu Włocławek ze Stelmetem Zielona Góra (85:83) w piątym meczu półfinałowym jest na to najlepszym dowodem. W spotkaniach finałowych sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie - powiedział w rozmowie z Polsatsport.pl Jarosław Stawiarski.
Marcin Muras: Czy spodziewał się Pan aż tak dużych emocji w decydującej fazie rozgrywek Energa Basket Ligi?
Jarosław Stawiarski: Wielkie emocje towarzyszyły nam już od półfinałów. Szalony mecz Anwilu Włocławek ze Stelmetem Zielona Góra (85:83) w piątym meczu półfinałowym jest na to najlepszym dowodem. W spotkaniach finałowych sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Po sześciu wyrównanych starciach lepszy okazał się Anwil, ale koszykarze z Ostrowa Wielkopolskiego także pokazali, że są wielką drużyną.
Jak ocenia Pan zachowanie kibiców obu drużyn podczas finałów?
Fanatyczny, ale kulturalny doping dla obu drużyn to miłe obrazki, które zapadają w pamięć. Nie wyobrażam sobie tak przyjaznej atmosfery na meczach piłki nożnej. Sądze, że kibice niektórych klubów Lotto Ekstraklasy powinni brać przykład z fanów koszykówki, jak należy uczcić sportowe święto. Mocno wierzę w odrodzenie się polskiej koszykówki klubowej i wydaje mi się, że jesteśmy na dobrej drodze, żeby mocniej zaistnieć w Europie.
Cały wywiad z Jarosławem Stawiarskim w załączonym materiale wideo.
Komentarze