Mourinho wciąż nie ma dobrej passy. Zaliczył upadek na czerwonym dywanie w Rosji (WIDEO)
Słynny portugalski trener Jose Mourinho, który został zwolniony 18 grudnia ze stanowiska menedżera Manchesteru United, nie może powiedzieć, że wraz z nowym rokiem los się dla niego odmienił. Szkoleniowiec z Półwyspu Iberyjskiego został zaproszony na mecz rosyjskiej ligi hokejowej KHL, żeby rozpocząć mecz. Jednak po symbolicznym rzuceniu krążka na taflę lodu, "The Special One" poślizgnął się i upadł.
56-letni trener pochodzący z Setubal w poniedziałek zaszczycił swoją obecnością miasto Bałaszysze, które leży nieopodal Moskwy. Właśnie tam był rozgrywany mecz ligi KHL pomiędzy Awangardem Omsk, a SKA St. Petersburg. Specjalnie dla Mourinho, który był gościem honorowym położono na lodzie czerwonym dywan. Jednak nawet on nie uchronił "Mou" przed upadkiem...
Pojawienie się w hali Mourinho wywołało nie lada sensację wśród kibiców. Portugalczyk rzucając krążek na lód rozpoczął poniedziałkowe zawody. Ponadto były szkoleniowiec m.in. Realu Madryt czy Interu Mediolan energicznie klasnął chcąc dodatkowo zachęcić hokeistów do rywalizacji. Jednak pech chciał, że po chwili zaliczył upadek. Z pomocą sławnemu trenerowi pośpieszył kapitan SKA Sankt Petersburg - Paweł Daciuk. Dwukrotnemu zwycięzcy Ligi Mistrzów w roli szkoleniowca na szczęście nic się nie stało.
🙈 El homenaje a Mourinho que acabó mal
— AS (@diarioas) 4 lutego 2019
🤣 El portugués realizó el saque de honor en un partido de hockey y acabó por los suelos pic.twitter.com/L6smXNE7Fr
Przejdź na Polsatsport.pl