Wach postawił ciężkie warunki Whyte'owi
Mariusz Wach (35-6, 19 KO) bez kompleksów zmierzył się z czołowym pięściarzem wagi ciężkiej, Dillianem Whytem (27-1, 18 KO) i fragmentami był nawet zawodnikiem lepszym. Ostatecznie jednak Brytyjczyk triumfował decyzją sędziów.
Wach pojedynkował się już w swojej karierze z zawodnikami światowej czołówki i postawił im twarde warunki. Mierzył się z Wladimirem Kliczko, Aleksandrem Powietkinem czy Jarrellem Millerem.
Na Diriyah Arena w Arabii Saudyjskiej jego rywalem był kolejny wysoko notowany pięściarz. Whyte w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pokonywał Josepha Parkera, Lucasa Browne czy Derecka Chisorę.
Polak miał ogromną przewagę warunków fizycznych i to było widoczne w trakcie walki. Faworyzowany Brytyjczyk próbował zaznaczyć swoją przewagę, jednak Wiking twardo stał na nogach i odgryzał się potężnymi ciosami.
W ósmej rundzie Polak był nawet bliski powalenia rywala. Końcówka należała do Wacha, który podkręcał tempo i obijał rywala, po jednym ze starć podniósł nawet ręce w geście zwycięstwa. Sędziowie byli jednak bardziej przychylni stylowi Whyte'a i typowali zwycięzcę decyzją jednogłośną (98:93, 97:93, 97:93).
Dla Brytyjczyka było to 27. zwycięstwo w zawodowej karierze.
Przejdź na Polsatsport.pl
Komentarze