Dlaczego Aluron nie przypomina zespołu z poprzedniego sezonu? "Jeśli wiedzielibyśmy..."
Dlaczego Aluron Virtu Warta Zawiercie spisuje się gorzej niż w poprzednim sezonie? - W zeszłym roku byliśmy nowym zespołem i nikt nas nie znał. To był taki moment zaskoczenia - powiedział były zawodnik klubu Michal Masny, który aktualnie reprezentuje BKS Visłę Bydgoszcz.
Aluron z trzech ostatnich spotkań wygrał dwa. Przegrał ze znajdującym się niewiele wyżej w tabeli Ślepskiem Suwałki, ale potrafił ograć zespoły znajdujące się w najlepszej czwórce, czyli Jastrzębski Węgiel oraz PGE Skrę Bełchatów.
Michal Masny, czyli były gracz Aluronu, porównał tę sytuację do tej z BKS Visły Bydgoszcz. Jego ekipa zajmuje ostatnie miejsce w PlusLidze i ma na koncie pięć porażek z rzędu. Przegrała m.in. z Indykpolem AZS Olsztyn, zdobywając łącznie 44 oczka w trzech setach...
- Mecz w Olsztynie? Gorzej niż tragedia. Sami mówiliśmy to w szatni. Nagle prezes rozwiązał kontrakt z trenerem i co się zmieniło? My nagle zagraliśmy nieźle, choć przegraliśmy. Nagle to była wina trenera Michalczyka? To zawsze się mówi o efekcie nowej miotły - powiedział.
Siatkarze Aluronu Virtu Warta Zawiercie byli rewelacją zeszłego sezonu PlusLigi. W trakcie rundy zasadniczej zajęli czwarte miejsce, a rozgrywki zakończyli również na tej pozycji. Co się dzieje z zespołem w ostatnim czasie? Zawiercianie zajmują aktualnie 10. miejsce i do ósmego Indykpolu AZS tracą dwa punkty.
- Jeżeli wiedzielibyśmy w grudniu, dlaczego tak gramy, to bylibyśmy w finale. Na sto procent! Można się przyczepiać do systemu gry środa-sobota plus był jeszcze Puchar Polski. W zeszłym roku byliśmy nowym zespołem i nikt nas nie znał. To był taki moment zaskoczenia - dodał.
Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo. Cały odcinek do obejrzenia [TUTAJ].
Przejdź na Polsatsport.pl