Milwaukee Bucks przegrali z Miami Heat pierwszy mecz półfinału Konferencji
Najlepsi w sezonie zasadniczym ligi NBA koszykarze Milwaukee Bucks przegrali z Miami Heat 104:115 pierwszy mecz w półfinale Konferencji Wschodniej. Rywalizacja będzie się toczyła do czterech wygranych spotkań.
Początek meczu nie zwiastował problemów Bucks. Po pierwszej kwarcie prowadzili bowiem różnicą 11 punktów. Później jednak spotkanie się wyrównało, a o zwycięstwie Heat zadecydowała świetna w ich wykonaniu końcówka.
Na sześć minut przed ostatnią syreną Bucks wygrywali 96:95. Do końca zdobyli jednak już tylko osiem punktów, a Heat aż 20. Największy wkład w wygraną miał Jimmy Butler. 30-letni skrzydłowy zdobył 40 punktów, z czego 14 w ostatniej kwarcie.
ZOBACZ TAKŻE: NBA: Los Angeles Clippers w drugiej rundzie play-off. Dallas Mavericks za burtą.
"W czwartej kwarcie miałem wrażenie, jakbym wszedł na wyższy poziom. Jeśli będzie potrzeba takiej gry w każdym meczu, to muszę być w stanie to powtarzać. Mamy też jednak innych zawodników zdolnych do takich wyczynów" - podkreślił bohater wieczoru.'
Największe wsparcie zapewnili Butlerowi Słoweniec Goran Dragic, który zdobył 27 punktów, a także Bam Adebayo - 12 pkt, 17 zbiórek i sześć asyst.
Wśród pokonanych na wyróżnienie zasługują Khris Middleton i Brook Lopez, którzy uzyskali, odpowiednio, 28 i 24 pkt. W ofensywie zawiódł natomiast nieco największy gwiazdor Bucks Giannis Antetokounmpo. Zdobył tylko 18 pkt i trafił zaledwie cztery z 12 rzutów wolnych.
ZOBACZ TAKŻE: NBA: Luka Doncic porównywany do największych gwiazd.
"Giannis musi odzyskać pewność siebie. My nieustannie w niego wierzymy" - powiedział trener Bucks Mike Budenholzer.
Siódmy mecz będzie potrzebny do wyłonienia lepszego w parze pierwszej rundy Konferencji Zachodniej Houston Rockets - Oklahoma City Thunder. Minionej nocy Thunder wygrali 104:100, a do triumfu poprowadził ich zdobywca 28 pkt Chris Paul. 25 pkt dołożył Włoch Danilo Gallinari.
W ekipie Rockets najlepszy był James Harden. Słynny brodacz zapisał na swoim koncie 32 pkt, osiem zbiórek i siedem asyst.
Przejdź na Polsatsport.pl