Gorzkie słowa Artura Boruca w środku nocy. "Z takim zaangażowaniem nie pasujemy do Europy"
Artur Boruc zaskoczył środowisko piłkarskie publikując na Instagramie film w nocy ze środy na czwartek. Bramkarz Legii Warszawa nie krył gorzkich słów po meczu swojej drużyny z mistrzem Estonii Florą Tallinn. - Z takim zaangażowaniem i ambicją nie pasujemy do Europy - powiedział Boruc.
W nocy ze środy na czwartek Artur Boruc w gorzkich słowach opisał swoje odczucia po meczu Legii z Florą Tallinn (2:1). Bramkarz legionistów nie gryzł się w język i w brutalnie szczery sposób wypowiedział się na temat postawy drużyny i zaangażowania niektórych piłkarzy oraz ich ambicji.
Zobacz także: Dramat Bartosza Kapustki! Doznał kontuzji ciesząc się z gola
- Szybka puenta na dobranoc albo dzień dobry. Z takim zaangażowaniem i ambicją nie pasujemy do Europy. Chciałbym bardzo tam być, ale musiałoby być dużo lepiej. Wszędzie. Tak po prostu czuję. Tadaaaaam - powiedział rozgoryczony Boruc.
"Puenta... Mam nadzieję, że serce i zaangażowanie wróci. Spokojnej nocy" - napisał bramkarz pod postem opublikowanym na swoim instagramowym profilu.
Widać, że doświadczony golkiper jest niesamowicie rozgoryczony postawą drużyny w pierwszym meczu przeciwko mistrzowi Estonii. Co prawda nie sprecyzował do kogo ma największe pretensje i komu zarzuca brak zaangażowania i ambicji, ale sprawa wydaje się dość poważna.
Zobacz także: Zbigniew Boniek skomentował postawę Legii Warszawa po meczu z Florą Tallin
W środę wieczorem Legia wygrała u siebie z Florą Tallinn 2:1, jednak przebieg spotkania okazał się zaskakujący. Mimo gola strzelonego przez Bartosza Kapustkę już w 3. minucie spotkania, mistrz Estonii wrócił do gry i momentami dominował nad dysponującą 10-krotnie wyższym budżetem Legią.
W drugiej połowie rezultat wyrównał Rauno Sappinen, który skierował piłkę do bramki, po kapitalnej asyście byłego zawodnika Legii Henrika Ojamy. Dopiero w doliczonym czasie gry szalę zwycięstwa na stronę gospodarzy przechylił rezerwowy - Rafa Lopes.
Rewanż odbędzie się we wtorek o godzinie 18.00 polskiego czasu, w Tallinnie. Zwycięzca dwumeczu zmierzy się z wygranym pary Dinamo Zagrzeb - Omonia Nikozja, przy czym pierwszy mecz w tym zestawieniu wygrali grający u siebie Chorwaci (2:0).
Przejdź na Polsatsport.pl