MŚ w kajakarstwie górskim: W Augsburgu problem z niedoborem wody
Organizatorzy mistrzostw świata w kajakarstwie górskim, które w przyszłym tygodniu mają się odbyć w Augsburgu, mają problemy z niedoborem wody. "Pracujemy, żeby się z tym uporać" - przyznała burmistrz Eva Weber.
Tor kajakowy w Augsburgu jest zasilany wodą z rzeki Lech. W środę z powodu niedoborów nie można było przeprowadzić próby toru. Sytuację ma poprawić prowizoryczna betonowa ściana, którą ustawiono we wtorek. Ma działać jak tama, by więcej wody trafiało na obiekt.
ZOBACZ TAKŻE: MŚ w szermierce : 20. miejsce drużyny szablistów
"Pracujemy, żeby się uporać z problemami, wprowadzamy nadzwyczajne rozwiązania. Jeśli jednak bardzo niski stan wody na rzece Lech będzie się utrzymywał, to nikt nie może zagwarantować, że uda się przeprowadzić zawody" - przyznała Weber.
Markus Haller, kierownik działu hydrotechniki w Wydziale Inżynierii Lądowej ratusza w Augsburgu, tłumaczył, że "trik" z betonową ścianą może pomóc, ale może też okazać się niewystarczający, jeśli stan wody w rzece Lech jeszcze się obniży.
"Tak mało wody w Lechu nie było od dziesięcioleci" - zauważył.
Przedstawiciele miasta przekazali, że nie mogą na tor kajakowy skierować całej wody z rzeki, gdyż potrzebuje jej też natura w innych częściach miasta.
Uczestnicy MŚ, którzy już przybyli do Augsburga, na razie - według agencji dpa - zachowują spokój i są dobrej myśli, że impreza dojdzie do skutku zgodnie z planem, czyli w dniach 26-31 lipca.
Tor do slalomu kajakowego w Augsburgu był pierwszy w świecie. Powstał z okazji olimpiady w Monachium w 1972 roku. Tegoroczne MŚ wpisują się w obchody 50-lecia igrzysk. W ostatnich latach modernizacja obiektu pochłonęła 21 mln euro.
Przejdź na Polsatsport.pl