Aleksander Śliwka: Mamy jeszcze duży krok do wykonania
- Zagraliśmy bardzo zespołowo - powiedział Aleksander Śliwka, przyjmujący ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, po wygranym 3:1 pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów z Perugią.
ZAKSA zagrała bardzo dobre spotkanie. Zwycięskie sety wygrała do 18, 19 i 22. Słabszy moment zdarzył się w drugiej partii, którą kędzierzynianie przegrali na przewagi. Zdaniem Śliwki, kluczowa dla osiągnięcia sukcesu była dobra gra w polu serwisom, a także na przyjęciu.
ZOBACZ TAKŻE: ZAKSA wygrała z Perugią! Kapitalny mecz polskiego klubu w półfinale Ligi Mistrzów
- Ten przegrany set nie ma znaczenia, wygraliśmy za trzy punkty, zagraliśmy bardzo zespołowo. Każda piłka była ważna. Cieszę się, że wykorzystaliśmy atut własnej hali. W polu serwisowym graliśmy świetnie i utrzymaliśmy trudne serwisy rywali, to było kluczowe - stwierdził reprezentant Polski.
Kilka godzin przed meczem ZAKSY duży krok w kierunku awansu do finału Ligi Mistrzów zrobił Jastrzębski Węgiel, który wygrał na wyjeździe z Halkbank Ankara 3:1. Śliwka przyznał, że o wyniku tego meczu zespół dowiedział się na rozgrzewce. Przyjmujący ZAKSY twardo staje na nogach przed rewanżem i ma świadomość, że do zrobienia jest jeszcze bardzo ważny krok.
- Na rozgrzewce dowiedzieliśmy się, że Jastrzębski Węgiel również wygrał. Jest to piękna noc dla nas, ale musimy pamiętać, że mamy jeszcze jeden duży krok do wykonania, aby awansować do finału - powiedział.
Rewanż ekipa z Kędzierzyna-Koźla zagra 6 kwietnia we Włoszech. Mecz rozpocznie się o 20:30.
Przejdź na Polsatsport.pl