Armeńscy i Albańscy sztangiści ukarani. Nie mogą wnieść flag na podium

Międzynarodowa Federacja Podnoszenia Ciężarów (IWF) zakazała wnoszenia flag na podium przez sztangistów po incydentach w Armenii i Albanii. Decyzję ogłosił prezydent federacji Mohamed Jalood tuż przed mistrzostwami Azji w południowokoreańskim Jinju.
"Żenujący incydent z podpaleniem flagi podczas ceremonii otwarcia przed mistrzostwami Europy w Erywaniu w zeszłym miesiącu i kontrowersyjny incydent na podium w zeszłym roku skłoniły nas do podjęcia tak radykalnej decyzji" - powiedział prezydent IWF.
ZOBACZ TAKŻE: Agresor chce przywrócić Igrzyska Przyjaźni
Jak uzasadnił Irakijczyk, "jesteśmy sportem, reprezentujemy pokój, a nie walkę i kłótnie o to, kto jest najlepszy".
Jalood dodał, że omówił sytuację w zeszłym tygodniu z sekretarzem generalnym IWF Włochem Antonio Urso i przewodniczącym Komitetu Technicznego Australijczykiem Samem Coffą. Nowa polityka zostanie formalnie przyjęta przez IWF na kolejnym posiedzeniu zarządu.
W związku z nowymi przepisami flagi będą odtąd pojawiać się podczas ceremonii medalowych, ale będę widoczne tylko na telebimach a nie w rękach sportowców.
W zeszłorocznych mistrzostwach Europy juniorów w Albanii turecki zawodnik Emre Ozturk znieważył ormiańskiego złotego medalistę Garika Karapetyana. Najpierw próbował zakryć flagę Armenii flagą turecką. Gdy zagrano hymn Armenii, Ozturk zszedł z podium, a wrócił dopiero za namową członków swojej delegacji. Po ceremonii wręczenia nagród Karapetyan uścisnął dłoń brązowemu medaliście i wyciągnął rękę do srebrnego medalisty, ale ten zlekceważył gest, za co został popchnięty.
Trzy tygodnie temu podczas ceremonii otwarcia mistrzostw Europy w Erywaniu jeden z widzów, posiadających oficjalną akredytację, podpalił flagę Azerbejdżanu. Władze z Baku wycofały swoją ekipę z imprezy i zażądały nałożenia sankcji na Armenię przez europejską federację. Przy okazji zakwestionowały potencjalną rolę Armenii jako gospodarza przyszłorocznych mistrzostw świata.
Dwie byłe republiki radzieckie na Kaukazie są uwikłane w trwający od dziesięcioleci konflikt o region Górnego Karabachu, będący przedmiotem sporu między ormiańskimi separatystami a Azerbejdżanem.
Armenia nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych ani z Azerbejdżanem, ani z Turcją, gospodarzem przyszłorocznych mistrzostw Europy.
