Lavicka: Sparta to mój drugi dom!
Były trener Śląska Wrocław Vítezslav Lavicka pod koniec maja został dyrektorem Akademii Sparty Praga. - Sparta w tym sezonie będzie broniła nie tylko mistrzowskiego tytułu w rywalizacji seniorów, ale także i w kategorii juniorów. Chcemy, aby jak najwięcej z tych młodych chłopaków miało szansę zagrać w pierwszym zespole - zapewnia w rozmowie z Polsatsport.pl 60-letni szkoleniowiec.
Grzegorz Michalewski: Podobno wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Po dziewięciu latach przerwy wrócił Pan do pracy w bliskiej Panu sercu drużynie Sparty Praga, choć teraz już w zupełnie innej roli - jako dyrektor klubowej akademii. Gratuluję!
Zobacz także: Pikul: Chcemy w tym sezonie zrobić progres
Vítezslav Lavicka: Dziękuję i cieszę się, że jestem tutaj, bo faktycznie Sparta to jest taki mój drugi dom. Grałem tutaj jako piłkarz, a później pracowałem jako trener. Teraz odpowiadam za cały pion młodzieżowy. Przed nami bardzo dużo pracy.
Jakie dokładnie ma Pan obowiązki, pełniąc nową funkcję?
Odpowiadam za cały proces szkolenia wszystkich grup poza pierwszym zespołem. Począwszy od zespołów do lat sześciu i siedmiu, poprzez wszystkie grupy młodzieżowe, a skończywszy na seniorach. Do tego też dochodzą drużyny kobiecie. Odpowiadam zatem nie tylko też za zawodników będących w naszej akademii, ale również za szkolenie i rozwój trenerów, którzy tutaj pracują.
Przekrój wiekowy jest bardzo duży...
To prawda. Każdy rocznik ma zupełnie inne priorytety i wytyczne. Wiadomo, że w najmłodszych grupach główny nacisk kładziemy na zabawę i wynik nie jest na tym etapie najważniejszy. W kolejnych rocznikach dochodzą już nowe rzeczy, stopniowo elementy gry czy taktyki. Ważne jest abyśmy potrafili szkolić nie tylko pod względem czysto sportowym, ale też mentalnym i kształcenia również charakterów tych młodych zawodników czy trenerów. Wszystko oparte jest na filozofii i funkcjonowaniu naszego klubu.
Sparta jest wielkim klubem, więc sama selekcja i wyszukiwanie talentów nie jest łatwym procesem.
Dlatego do tego potrzebni są odpowiednio wyszkoleni ludzie, którzy potrafią szkolić czy wyszukiwać utalentowanych zawodników. Sparta jest znana z dobrej pracy z młodzieżą i ja też chcę to kontynuować.
W akademii Sparty znalazł się Filip Kaczmarek, który jest powoływany do reprezentacji Polski do lat 16. Urodził się w Polsce, tuż przy granicy z Czechami. U nas się nie przebił, a teraz znalazł się w jednym z najlepszych czeskich klubów...
Znam Kaczmarka i ten chłopak robi naprawdę duże postępy. Staramy się szkolić swoich piłkarzy, ale cały czas obserwujemy też inne rynki, nie tylko te czeskie. Niewykluczone, że Filip w niedługim czasie będzie grał w juniorach, a później poprzez zespół rezerw trafi do pierwszej drużyny Sparty. Jego osoba pokazuje, że macie w Polsce utalentowanych piłkarzy i niewykluczone, że kolejni trafią do naszej akademii.
Jako piłkarz ze Spartą świętował Pan siedmiokrotnie mistrzostwo Czechosłowacji i pięć razy zdobywał krajowy puchar. Dziewięć lat temu jako trener wywalczył Pan podwójną koronę. Teraz przed Panem nowe wyzwania w akademii. Co teraz będzie sprawiało największą satysfakcję?
Jak każdemu trenerowi pracującemu z młodzieżą, gdy wychowankowie zasilają kadrę pierwszego zespołu. Sparta w tym sezonie będzie broniła nie tylko mistrzowskiego tytułu w rywalizacji seniorów, ale także i w kategorii juniorów. Chcemy aby jak najwięcej z tych młodych chłopaków miało szansę zagrać w pierwszym zespole Sparty. Zamierzamy to robić poprzez systematyczne wprowadzanie ich najpierw do zespołu rezerw, a później do pierwszej drużyny. Ewentualnie aby niektórzy z nich dostali angaż w innych zespołach naszej pierwszej ligi.
Rok temu Adam Hlożek odszedł do Bayeru Leverkusen za 13 mln euro, aniedawno do Borussii Monchengladbach za kwotę ponad 10 milionów euro sprzedany został Tomas Cvancara, a ta kwota może być jeszcze większa, wliczając w to jeszcze kilka bonusów.
Cieszy fakt, że nasi zawodnicy odchodzą do innych klubów za całkiem niezłe pieniądze. Ta moja praca w akademii też będzie miała na celu wypromowanie młodych, utalentowanych zawodników, którzy w niedalekiej przyszłości będą zasilali kadry czołowych klubów w Europie.
Na nieistniejącym już "Velkym strahovskim stadionie" swoją bazę treningową ma Sparta. To chyba także miejsce Pana pracy?
Tak, tutaj trenują wszystkie grupy naszego klubu, a ja mam swój gabinet, gdzie nadzoruję pracę całej naszej klubowej akademii.
Pod koniec maja został Pan oficjalnie zaprezentowany jako dyrektor klubowej akademii, a dosłownie kilka dni później pierwszy zespół zdobył mistrzostwo Czech. Ostatni tytuł Sparta wywalczyła w 2014 roku, gdy pod Pana wodzą drużyna sięgnęła po podwójną koronę. Teraz znowu przyniósł Pan szczęście klubowi.
Nie, to była zasługa trenera Briana Priske i wszystkich zawodników. Ale ten tytuł bardzo mnie ucieszył, bo w tym roku Sparta obchodzi 130-lecie istnienia klubu, więc ten piękny jubileusz uczczono w najlepszy możliwy sposób. Teraz przed zespołem nowy sezon i nowe wyzwania. Tymi najważniejszymi będzie obrona tytułu i awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, na który czekamy już osiemnaście lat.
Śledzi Pan jeszcze wyniki Śląska Wrocław?
Oczywiście, że tak i mocno mu kibicuję. Wiem, że trenerem zespołu został ponownie Jacek Magiera. Trzymam kciuki i życzę Śląskowi powodzenia w tym sezonie, a przy okazji chciałbym pozdrowić wszystkich kibiców oraz osoby związane z klubem z Wrocławia.
Przejdź na Polsatsport.pl