On się nie zatrzymuje! Naoya Inoue z kolejnym spektakularnym nokautem

Naoya Inoue (26-0, 23 KO) potwierdził, że nie bez powodu uważany jest za aktualnie jednego z najlepszych pięściarzy na świecie bez podziału na kategorie wagowe. W walce wieczoru gali w Tokio Japończyk znokautował w 10. rundzie Marlona Tapalesa (37-4, 19 KO). Tym samym "Monster" zapisał na swoim koncie 23. nokaut w 26. zawodowym pojedynku.
Stawką japońsko-filipińskiej potyczki były cztery pasy mistrza świata w kategorii super koguciej. Walka miała charakter unifikacyjny - na szali znalazły się tytuły organizacji IBF, WBA, WBC i WBO. Od początku starcia Inoue starał się zaznaczać przewagę mocnymi ciosami i stopniowo osłabiać defensywę rywala. Tapales był jednak bardzo wytrzymały, a do tego był w stanie kilkukrotnie odpowiedzieć faworyzowanemu przeciwnikowi.
ZOBACZ TAKŻE: Oto jak polskie gwiazdy sportów walki spędzają Boże Narodzenie (ZDJĘCIA)
W końcówce czwartej rundy Filipińczyk po raz pierwszy wylądował na deskach. Niewykluczone, że gdyby nie gong kończący odsłonę rywalizacji, Inoue dopełniłby dzieła zniszczenia. Ostatecznie Tapales przetrwał. 31-latek odpierał natarcie Japończyka w kolejnych rundach. Można było odnieść wrażenie, że Inoue irytował się tym, że nie może znokautować rywala. W końcu jednak dopiął swego w 10. rundzie. Trzy mocne ciosy przełamały gardę pięściarza z Filipin, który padł na deski. Sędzia policzył do 10, po czym przerwał walkę.
Tym samym Inoue dopisał do swojego rekordu 23. nokaut w 26. zawodowym starciu. To oznacza, że Japończyk kończył walki przed czasem w 88% przypadków. Ponadto urodzony w Zamie pięściarz został niekwestionowanym mistrzem kategorii super koguciej. Przypomnijmy, że w przeszłości sięgał po tytuły mistrzowskie w wadze koguciej.
Inoue jest jednym z najlepszych pięściarzy na świecie bez podziału na kategorie wagowe. W rankingu portalu "BoxRec" wyprzedzają go tylko Saul "Canelo" Alvarez, Terrence Crawford oraz Gervonta Davis.
Przejdź na Polsatsport.pl
