Emocje do ostatniej sekundy! "Muszkieterowie" w półfinale European League of Football

Zawodnicy Paris Musketeers awansowali do półfinału Europejskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego (European League of Football). W sobotę (31 sierpnia) ekipa ze stolicy Francji pokonała po kapitalnym, pełnym emocji meczu Munich Ravens 40:37.
Dla obu drużyn był to pierwszy awans do fazy play-off w bardzo krótkiej, bo zaledwie dwuletniej historii tych klubów. Delikatnymi faworytami byli nominalni gospodarze (spotkanie, ze względu na trwające igrzyska paralimpijskie, rozgrywano nie w Paryżu, a w oddalonym od stolicy Francji o ponad 200 kilometrów Valenciennes), którzy do ćwierćfinałów awansowali jako drużyna rozstawiona na 4. miejscu.
ZOBACZ TAKŻE: Będą nowe dyscypliny olimpijskie. Poznaliśmy szczegóły
Sobotnie (31 sierpnia) starcie lepiej rozpoczęli "Muszkieterowie", którzy już w pierwszej kwarcie wyszli na prowadzenie. Zachary Edwards świetnie wypatrzył pozostawionego bez opieki Austina Mitchella, a największa gwiazda paryżan wśród odbierających, zaliczył pierwsze przyłożenie. Kilka minut później na prowadzeniu były już monachijskie "Kruki". Chad Jeffries najpierw kapitalnym zwodem do prawej strony "położył" atakującego go rywala, a następnie znakomitym rzutem w sam róg pola punktowego obsłużył Sixtena Dragana. Po chwili punkt za kopnięcie dołożył Robert Werner i to ekipa z Niemiec prowadziła po pierwszej części meczu 7:6.
Początek drugiej kwarty znów należał do nominalnych gospodarzy. Zachary Edwards, widząc, że wszyscy jego partnerzy są pilnowani przez przeciwników, zamarkował podanie i... postanowił pójść środkiem na przebój, a po efektownym przeskoczeniu nad rywalem zaliczył przyłożenie! Po chwili Musketeers dołożyli do tego punkt za kopnięcie i to oni ponownie byli na prowadzeniu. Wydawało się, że - podobnie jak w pierwszej części spotkania - ekipa ze stolicy Francji nie zdołała dowieźć go do końca kwarty. Na 17 sekund (!) przed przerwą potężnie zbudowany Etuale Lui przepchnął defensora gospodarzy i zaliczył przyłożenie, a Werner dorzucił swój drugi punkt za kopnięcie. Jeszcze przed przerwą fenomenalnym biegiem popisał się jednak Mitchell, który - mijając zawodników z Niemiec niczym tyczki - wpadł w pole punktowe.
Wyczyn swojego przeciwnika powtórzył po przerwie zawodnik monachijczyków Tomiwa Oyewo, który po samotnym biegu z własnej połowy zaliczył przyłożenie. Francuzi nie zamierzali się jednak poddawać. Akcją biegową na przyłożenie odpowiedział Chris Voumbo, a chwilę później z dwupunktowego podwyższenia cieszył się Hugo Tekedam i gospodarze odskoczyli rywalom na 7 "oczek". Spotkanie miało niesamowitą dramaturgię, gdyż przyłożenie po akcji powrotnej zaliczył Jon Cole, a kopnięcie Wernera sprawiło, że na tablicy wyników znów widniał remis. Ravens wyszli na trzypunktowe prowadzenie po field goalu i taki wynik utrzymał się do końca tej części meczu.
Ostatnia odsłona starcia znów rozpoczęła się od świetnej akcji Francuzów, którzy - za sprawą przyłożenia Chrisa Voumbo - błyskawicznie odrobili straty, a kopnięcie Mathysa Duponta pozwoliło im odskoczyć na 4 "oczka". Prowadzenie w tym ćwierćfinale zmieniało się jednak jak w kalejdoskopie i na 8 minut przed końcem meczu bliżej wygranej byli futboliści "Kruków". Podanie Chada Jeffriesa na lewą stronę złapał w polu punktowym Malik Stanley, kolejny punkt monachijczycy dołożyli z kopnięcia (znów Werner) i nominalni gospodarze znaleźli się w tarapatach. "Muszkieterowie" zdołali jednak na 42 sekundy przed końcem przepchnąć się przez defensywę Niemców, zaliczając touchdown (znów w roli głównej wystąpił Voumbo!) i ostatecznie triumfując 40:37.
Warto dodać, że w spotkaniu nie zabrakło polskich wątków. W gronie sędziów znaleźli się Oliwia Kamieniecka, Aleksander Kwiatkowski i Bartłomiej Marciniak, który niedawno prowadził jako arbiter główny mecz Polish Bowl pomiędzy Warsaw Eagles a Lowlanders Białystok.
Europejska Liga Futbolu Amerykańskiego (European League of Football) - 1/4 finału
Paris Musketeers - Munich Ravens 40:37 (6:7, 13:7, 8:16, 13:7)

