Zapytali trenera Barcelony o Szczęsnego. Zdradził, jak odnalazł się w szatni
Trener Barcelony Hansi Flick cieszy się, że ma w kadrze bramkarza Wojciecha Szczęsnego. "Taki piłkarz przydałby się każdemu zespołowi" - ocenił. Nie potwierdził jednak medialnych doniesień, jakoby Polak miał zadebiutować w środowym meczu Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą Belgrad.
Szczęsny został piłkarzem "Dumy Katalonii" 2 października i od tego czasu czeka na swój pierwszy występ w oficjalnym meczu. Na razie niemiecki szkoleniowiec stawia na Inakiego Penę.
ZOBACZ TAKŻE: Probierz odkrył karty! Są debiutanci
"Tek nie trenował przez dwa miesiące, ale kiedy z nim rozmawiałem, zobaczyłem, że jest bardzo fajnym gościem. Został w pełni zaakceptowany przez drużynę. Pomaga Inakiemu, ale też innym młodym bramkarzom. Ma naprawdę świetną osobowość. Byłby wartościowy dla każdego zespołu" - chwalił 34-letniego Polaka Flick.
Szczęsny został sprowadzony do Barcelony "w trybie awaryjnym", ponieważ poważnej kontuzji doznał podstawowy bramkarz, rodak trenera Marc-Andre ter Stegen. Jego zmiennik Pena na razie prezentuje wysoką formę i nie "wpuszcza" doświadczonego Polaka do podstawowego składu w żadnych rozgrywkach.
"Sądzę, że kiedy będziemy go potrzebować, to będzie gotowy do gry. Naszym celem było mieć jednego zawodnika (na tej pozycji - PAP) z tak dużym doświadczeniem, który da nam poczucie stabilności i pomoże młodszym kolegom, a on swoją pracę wykonuje dobrze" - dodał Flick.
Środowy mecz w Belgradzie planowany jest na godzinę 21. Po trzech kolejkach Barcelona ma sześć punktów, a Crvena Zvezda - zero.
Jak zmieniał się Wojciech Szczęsny?
Wśród piłkarzy powołanych przez Flicka na to spotkanie znalazł się też Robert Lewandowski - zdobywca trzech goli w bieżącej edycji Champions League, a 97 od początku kariery w tych rozgrywkach.
Przejdź na Polsatsport.pl