Przejmujące wyznanie Smarzek. Opowiedziała o walce z chorobą

Malwina Smarzek ponownie opowiedziała o swojej walce z depresją, tym razem w specjalnym poście na Instagramie. - Dziś, z perspektywy dwóch lat od momentu, w którym miałam ostatnie myśli samobójcze, chciałabym podkreślić, jak ważne jest, aby temat zdrowia psychicznego był traktowany z taką samą powagą jak zdrowie fizyczne - napisała siatkarka.
Smarzek o swoich problemach zdrowotnych opowiedziała już kilkanaście miesięcy temu w programie "W cieniu sportu". Przyznała wtedy, że leczy się na depresję i ma ataki paniki. Teraz wróciła do tematu na swoim Instagramie.
ZOBACZ TAKŻE: Smarzek najlepiej punktującą zawodniczką meczu, ekipa Wołosz i Łukasik z kolejnym zwycięstwem
- Dziś mija 5 lat od momentu, w którym pierwszy raz poczułam, jak ataki paniki wkradają się w moje życie. I jak bardzo były ignorowane przez moje otoczenie. Pamiętam jak bardzo czułam się nierozumiana, momentami ignorowana. Przez ostatnie 3 lata zmagałam się z depresją, która była moim cieniem, towarzysząc mi w najciemniejszych chwilach - zdradziła siatkarka.
Wyznania polskiej atakującej są niezwykle przejmujące. - Czułam się osamotniona, przytłoczona i bezsilna. Każdy dzień był walką, a sport, który kiedyś dawał mi radość, stał się niekończącą się torturą. Pogodzenie depresji z moją pasją, która nie była już pasją, zwykle wychodzenie na mecz kosztowało mnie więcej sił niż miałam. Często musiałam zmuszać się do treningów, nawet kiedy głupi prysznic czy zjedzenia śniadania było wyzwaniem. Strach przed oceną, poczucie braku wartości i niepewność były moimi towarzyszami na boisku - napisała.
- Mimo to, wiedziałam, że muszę walczyć - jeżeli nie dla sportu to dla siebie. W swojej głowie karierę kończyłam już wielokrotnie. Dziś, z perspektywy dwóch lat od momentu, w którym miałam ostatnie myśli samobójcze, chciałabym podkreślić, jak ważne jest, aby temat zdrowia psychicznego był traktowany z taką samą powagą jak zdrowie fizyczne, zwłaszcza w świecie sportu - dodała.
Pod koniec wpisu, w słowach Smarzek dominuje optymizm. - Każdy z nas zmaga się z własnymi demonami, a otwartość na rozmowę może uratować życie. Czuję ogromną wdzięczność, że mogę znowu cieszyć się tym, co kocham, a problemy takie jak bycie w formie czy nie wydają się błahe. Moje priorytety się zmieniły, a życie nabrało nowego sensu. Chciałabym, aby każdy, kto zmaga się z podobnymi wyzwaniami, wiedział, że nie jest sam. Życie może być piękne, nawet po najciemniejszych chwilach. Niech ten post będzie przypomnieniem, że zdrowie psychiczne jest równie ważne jak fizyczne. Na samym końcu chciałam podziękować tym którzy byli ze mną w tych najgorszych momentach. Zarówno bliskim jak i mojej cudownej psychoterapeutce i psychiatrze - spuentowała siatkarka.
Smarzek obecnie jest zawodniczką Wash4green Pinerolo. Post na Instagramie opublikowała zaraz po spotkaniu 15. kolejki ligi włoskiej, w której jej drużyna przegrała 1:3 z Novarą. Klub Polki zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli.
