Domen Prevc pobił rekord świata! "Nikt nie wierzył, że można pofrunąć tu tak daleko"


PŚ w Planicy: Skrót niedzielnego konkursu

Rafał Kot i Krzysztof Rawa o rekordzie świata Domena Prevca i sytuacji w polskiej kadrze
Domen Prevc pobił rekord świata w długości lotu narciarskiego. W niedzielnych (30 marca) zawodach Pucharu Świata w Planicy Słoweniec uzyskał 254,5 metra, bijąc o metr poprzedni rekord, należący do Austriaka Stefana Krafta.
Poprzedni rekord, ustanowiony przez Krafta, utrzymywał się przez 8 lat. W marcu 2017 roku, podczas zawodów Pucharu Świata w lotach narciarskich w norweskim Vikersund, Austriak uzyskał 253,5 metra.
ZOBACZ TAKŻE: Poznaliśmy nazwisko następcy Thurnbichlera. Kim jest nowy trener kadry?
- To był najwyższy czas na zmianę. Jasne, bycie rekordzistą świata to coś wspaniałego, ale uważam, że 8 lat w roli lidera w zupełności mi wystarczy. Mój lot w Vikersund był naprawdę wyjątkowy, ale Domen Prevc przez cały sezon udowadniał, że jest niezwykłym lotnikiem i dzisiaj wszystko w tej próbie zagrało mu perfekcyjnie. Zasłużył na ten rekord - powiedział w rozmowie ze słoweńskim portalem Żurnal24 Stefan Kraft.
Austriak dodał jednak, że nie spodziewał się, iż komuś uda się poprawić jego osiągnięcie. A już na pewno nie na obiekcie w Planicy, gdyż sześć ostatnich rekordów świata bito w Vikersund.
- Kiedy budziłem się dziś rano, nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę stracić ten rekord. Nikt nie wierzył, że można pofrunąć tu tak daleko. Domenowi wyszedł niesamowity skok, który w dodatku zdołał wylądować. Gdyby w ostatniej fazie nie złapał się za kolana, mógłby tego nie ustać, ale Słoweniec wszystko zrobił idealnie - dodał mistrz olimpijski z Pekinu w konkursie drużynowym na dużej skoczni.
Co ciekawe, w mediach rozgorzała dyskusja, czy niedzielny lot Domena Prevca można traktować jako najdłuższy lot w historii. W kwietniu 2024 roku Ryoyu Kobayashi oddał bowiem aż cztery dłuższe skoki (256, 259, 282 i 291 metrów). Japończyk swoje wyniki uzyskał jednak nie w oficjalnych zawodach Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS), w dodatku na obiekcie, który został tymczasowo przygotowany właśnie na potrzeby bicia rekordu świata (spodziewano się, że Kobayashi pofrunie na ponad 300 metrów), a po skokach Azjaty został on rozebrany. FIS jako oficjalny rekord świata uznaje zatem lot Prevca z Planicy.

