Ogromne zagrożenie dla dzieci i młodzieży! "Skutki nieodwracalne". Sportowcy ruszyli na ratunek

- Konsumpcja e-papierosów wśród dzieci i młodzieży bardzo szybko rośnie, a zagrożenie dla ich zdrowia jest przeogromne. Bardzo się cieszę, iż tak znakomici sportowcy jak medalistka olimpijska Alicja Klasik pomagają budzić świadomość społeczną w tym temacie – powiedział nam Andrzej Parafianowicz, zastępca dyrektora Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH. Akcję wspierają także prezesi największych federacji sportowych, m.in: Sebastian Świderski, Łukasz Koszarek, czy Sławomir Szmal.
Michał Białoński, Polsat Sport: Co pana zainspirowało do rozpoczęcia kampanii, która ma zablokować dzieciom i młodzieży dostęp do e-papierosów i wyrobów okołotytoniowych?
Andrzej Parafianowicz, zastępca dyrektora ds. analiz i strategii w zdrowiu publicznym Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie: Moje doświadczenie z ostatnich miesięcy pokazuje, że rodzice, czy w ogóle dorośli nie mają pojęcia o rynku e-papierosów. Świadomość jego istnienia stanowi dla nich ogromne zaskoczenie. Tymczasem w naszym Instytucie mamy twarde dane: opinie lekarzy, wyniki badań medycznych, które wskazują na powagę sytuacji i dowodzą, jak szkodliwe to jest zjawisko. Konsumpcja e-papierosów wśród dzieci i młodzieży bardzo szybko rośnie, a zagrożenie dla ich zdrowia jest przeogromne. Instytucje państwowe zawsze będą o krok z tyłu, próbując zatrzymać to zjawisko.
ZOBACZ TAKŻE: Cóż to były za emocje! Polskie szpadzistki zabrały głos po wywalczeniu brązowego medalu igrzysk
Należy pochwalić inicjatywy ustawodawcze, natomiast ewidentnie rynek i moda rosną szybciej niż następują reakcje właściwych instytucji państwowych. Jako Instytut wystąpiliśmy w styczniu z inicjatywą, żeby policja, prokuratura, inspekcje handlowe, sanitarne, Biuro ds. Substancji Chemicznych zainteresowały się tym, czy ktoś te e-papierosy i inne produkty ”okołotytoniowe” realnie bada i kontroluje. Kontroluje rynek oraz podmioty funkcjonujące na tym rynku. Wszystko wskazuje na to, że nikt tego nie robi. To jest zresztą sytuacja bardzo podobna do tej z „dopalaczami” sprzed kilkunastu lat. Wtedy też nasze instytucje nie dostrzegały swoich zadań i kompetencji. Stąd był nasz apel, który jest działaniem równoległym do trwających prac legislacyjnych, by zastanowić się nad tym, co możemy zrobić przy zastosowaniu obecnych rozwiązań prawnych.
I co się okazało?
Chwilowo adresaci, albo pozostawili nasz apel bez odpowiedzi, albo wskazali na brak dostatecznych danych lub niedostatek swoich uprawnień. Ja jednak wciąż uważam, iż mimo wszystko możemy sporo zrobić, aby stosunkowo szybko i wyraźnie ograniczyć to zjawisko. Trzeba tylko chcieć.
Wyniki badań, które pan podał, są wstrząsające: dla 75 proc. nastolatków używających stale bądź okazjonalnie wyrobów okołotytoniowych e-papierosy są produktem używanym najczęściej. Jednocześnie aż 42 proc. badanych deklaruje, iż e-papierosy był ich pierwszym kontaktem z tym nałogiem. Zjawisko jest naprawdę niepokojące.
Dlatego cześć krajów podejmuje kroki radykalne, np. Belgia, która jako pierwsza w Europie całkowicie zabroniła sprzedaży jednorazowych e-papierosów. Za chwilę zakaz ten wejdzie w życie we Francji i Wielkiej Brytanii. Przekonującym wydaje się również argument , że Chiny, które produkują ok. 90-95 procent smakowych jednorazówek, będąc tym samym światowym monopolistą na rynku, również całkowicie zabroniły ich sprzedaży na własnym rynku. Zakładam, że producent wie, co produkuje. Dla mnie to ewidentna wskazówka, że coś jest jednak nie tak z towarem. Proszę również zwrócić uwagę, że w wypadku wszelkich substancji chemicznych, mających wpływ na funkcjonowanie organizmu, np. leki, jeżeli pojawiają się choćby najmniejsze wątpliwości to ich sprzedaż jest wstrzymywana natychmiast. Substancje zawarte w jednorazówkach też mają wpływ na organizm. Jednoznacznie negatywny. Dlaczego nie wstrzymujemy ich sprzedaży?
Smakowe jednorazówki są bardzo szkodliwe ponad wszelkie wątpliwości, moda na nie wśród młodzieży staje się masowa. Do Polski sprowadzają je również osoby, na które nasz kraj nałożył sankcje. Tym bardziej należy nalegać na to, aby urzędy państwowe, w trybie pilnym, zajęły się tą sprawą. Doprecyzowanie przepisów z pewnością nastąpi, Rząd i Ministerstwo Zdrowia w tym względzie konsekwentnie działają we właściwym kierunku. Proces legislacyjny jest jednak długi i często skomplikowany lecz pewne instrumenty mamy już gotowe w tej chwili, od ręki. I oto apelujemy, aby z nich skorzystać.
Czy projekt ustawy o zakazie sprzedaży e-papierosów jednorazowych nieletnim, dzieciom, który został zaakceptowany przez Radę Ministrów jest wystarczającym rozwiązaniem?
Mówiąc w dużym uproszczeniu, w tej chwili mamy trzy projekty. Implementacja unijnej dyrektywy jest już przyjęta przez Sejm oraz Senat i teraz oczekuje tylko na podpis prezydenta. Ta ustawa zakazuje sprzedaży smakowych e-papierosów. Odbyła się dyskusja nad skróceniem okresu przejściowego, który daje przedsiębiorcom aż dziewięć miesięcy od wejścia w życie ustawy na tzw. wyprzedaż magazynów. Są kraje, w których te okresy przejściowe są dużo krótsze. Zważywszy, że Polska była zobowiązana do wprowadzenia tego zakazu już dwa lata temu, można założyć, że przedsiębiorcy mieli pełną świadomość, że ten towar zostanie z całą pewnością zakazany. Mimo tego typu błędów, należy podkreślić, iż idziemy w dobrym kierunku.
Co z drugim projektem?
Jest w tej chwili opiniowany przez Komisję Europejską. Powinien się pojawić w naszym Parlamencie w drugiej połowie kwietnia. W bardzo dużym uproszczeniu można powiedzieć, iż projekt wprowadza definicje nowych produktów „okołotyniowych”, określa zasady ich kontroli i sprzedaży. Dzisiaj trudno jednoznacznie powiedzieć, jaki ostateczny kształt będzie miała ustawa. Osobiście opowiadam się za maksymalnym ograniczaniem podaży i dostępności tego typu produktów. A trzeci projekt to dopiero założenia do ustawy, która - znów w dużym skrócie - ma radykalnie ograniczyć sprzedaż dzieciom i młodzieży tego typu substancji i produktów „okołotytoniowych”.
Część towarów dostępnych na rynku nie zawiera już nikotyny, więc jest to pewnego rodzaju działanie wyprzedzające producentów i importerów, żeby obejść polskie przepisy, które dotąd skupiały się na produktach zawierających nikotynę. Zatem co robić w sytuacji, gdy produkt ma glikol i substancje smakowe, a nie będzie już zawierał nikotyny?
Dyrektor Parafianowicz: Dla płuc zmiany są nieodwracalne. Lobbyści stosują grube kłamstwo
Tymczasem wasze badania dowodzą, że e-papierosy jednorazowe zawierają duże ilości dodatków smakowych i zapachowych i to właśnie te substancje stanowią największe zagrożenie.
Badania naukowe dowodzą też, że bardzo szkodliwa, zwłaszcza dla płuc, jest substancja podstawowa czyli glikol. Amerykanie wprowadzili już nową jednostkę chorobową na określenie skutków palenia e-papierosów. Wywołuje ją głównie podgrzewany glikol. Trzeba wyraźnie podkreślić, że są to skutki dla płuc nieodwracalne. Tego się nie da wyleczyć. To nie jest tak, że glikol kiedyś zaniknie z płuc. On tam już zostanie na zawsze.
Po te produkty sięgają coraz młodsze roczniki. Badania są przerażające, bo to już nawet dwunasto- i trzynastolatkowie. Stanowi to dla nich pierwszy kontakt z produktami zawierającymi nikotynę. E-papierosy stanowią dla nich pierwszy wybór. Są praktycznie dostępne na każdym kroku oraz stosunkowo tanie, na dodatek smaczne i modne.
Przez lobbystów często używany jest argument, że te produkty mają odciągać od „klasycznych” papierosów, jako mniej szkodliwa alternatywa. Tak naprawdę jest to grube kłamstwo. One nie odciągają, one przysposabiają do nałogu. Obecnie młodzież zaczyna „przygodę” z nałogiem właśnie od e-papierosów, od jednorazówek.
W odróżnieniu od klasycznych, e-papierosy są nowym zjawiskiem. I to zjawiskiem na skalę wręcz gigantyczną. Przypomnijmy, iż w 2023 r. samych jednorazówek sprzedano w Polsce około 100 mln. Biuro ds. Substancji Chemicznych rejestrowało w zeszłym roku około 10 nowych rodzajów i modeli e-papierosów dziennie. Teraz jest tych rejestracji średnio co najmniej 20 dziennie. Wydaje się, że importerzy, mając świadomość, że czas całkowitej swobody się kończy, sprowadzają je na masową skalę. Przypomnieć warto, iż w całym 2018 roku Biuro dopuściło do obrotu zaledwie 18, a w 2019 r. - 23 nowe urządzenia. Co ciekawe, gwałtowny wzrost liczby rejestracji, zbiegł się w czasie z wprowadzeniem zakazu ich sprzedaży w Chinach. Przypominam – praktycznym monopolistą w produkcji jednorazówek.
Trzeba było znaleźć inne rynki?
Patrząc na twarde dane widać to bardzo wyraźnie. Wprowadzanie zakazu sprzedaży w „ojczyźnie” jednorazówek niewątpliwie wzmogło presję na agresywną kampanię pozyskiwania nowych rynków zbytu.
Sportowcy budzą świadomość o szkodliwości e-papierosów. Alicja Klasik nakręciła spot reklamowy
Jak zrodził się pomysł współpracy z Polskim Związkiem Szermierczym w zakresie promowania akcji budzenia świadomości odnośnie szkodliwości palenia e-papierosów?
Polski Związek Szermierczy wykazał tutaj swoją wielką wrażliwością społeczną. Pokazał, że sport to nie tylko osiąganie wspaniałych wyników, ale również, a może przede wszystkim, szkolenie i wychowanie młodzieży. Gdy środowisko szermierki dowiedziało się o tym problemie, jego rozmiarach oraz skutkach zdrowotnych postanowiło wspierać aktywnie wszelkie działania, które zmierzają do ograniczenia zjawiska i jego skutków. Tak właśnie zrodził się pomysł kampanii społecznej z udziałem naszej medalistki olimpijskiej z Paryża Alicji Klasik.
Bardzo się cieszę, iż tak znakomici sportowcy pomagają budzić świadomość społeczną. Ogromne podziękowania dla całego Związku, jego zawodników, trenerów i działaczy za tak piękną inicjatywę. Mam nadzieję, że uda nam się zainteresować tym tematem także inne związki sportowe. Przecież nasi sportowcy są wielkimi autorytetami dla naszej młodzieży i dzięki ich wsparciu łatwiej dotrzemy z naszym przekazem.
Przejdź na Polsatsport.pl